Gdy usiadłem dziś przed iPadem, żeby coś napisać, w pierwszej kolejności pomyślałem o kolejnym artykule z cyklu „mały update”, bo przecież warto byłoby się tu zaktualizować. Po chwili uznałem, że stare, dobre i niekrótkie „à propos piątku” należy Wam się jednak bardziej.
Zatem o tym, że sprzedałem nie tylko najpiękniejszego,
Właśnie otworzyłem jedenaste opakowanie filtrów do swojego ekspresu przelewowego, a to oznacza, że za jego pomocą zaparzyłem już 1000 kaw. To daje mi poczucie, że zdążyłem już dobrze go poznać i mogę się tym z Wami podzielić. I tak mam świadomość tego, że ten tekst powinien się tu znaleźć już