Gdy zapraszałem Was do zadawania pytań do trzeciego AMA, myślałem, że fajnie będzie odpowiedzieć na kilka czy kilkanaście pytań w formie niedługich odpowiedzi i w ten sposób nieco się rozgrzać i rozruszać przed napisaniem, czy dokończeniem już rozpoczętych tekstów. Że poświęcę jedno, może dwa popołudnia i opublikuję to wszystko niezwłocznie.
Gdy pomyślę, ile czasu minęło od publikacji ostatniego wydania „à propos piątku”, jest mi wstyd. Gdy dodam do tego, ile razy w międzyczasie zabierałem się do tego, żeby wypełnić Wam (ale i trochę sobie, przecież) kolejny numer, robi mi się wręcz niedobrze. Nie wydarzyło się jednak nic, co — samo w