intencjonalne życie
podsumowanie roku 2025 i plany na 2026
Jest (wciąż) styczeń, więc czas na coroczny tekst, opowiadający o tym, jak minął mi ubiegły rok i zdradzający, co planuję na ten obecny. Wspomnę też o swoim tegorocznym motywie przewodnim w ten sam sposób, w jaki robię to tutaj od 2020 roku. I jako że pisałem to już wiele razy,
o higienie używania smartfona
Odkąd skorzystałem z zaproszenia i wystąpiłem w podkaście „Bo czemu nie?”, w którym — w trakcie rozmowy — podzieliłem się zrzutem ekranu głównego swojego iPhone’a, dostałem nadzwyczajnie dużo (naliczyłem dwanaście; w moim świecie to mnóstwo) pytań o to, jak to zrobiłem i czemu ma to służyć: Niektórym zacząłem nawet odpisywać, ale
motoryzacyjne decyzje zakupowe
To może nie być najlepsze zdanie na rozpoczęcie artykułu, ale …nie planowałem napisać tego tekstu. To przecież nie jest tematyka, jaką zwykle tu poruszam. Najchętniej napisałbym więc, że zostałem do tego namówiony, ale wtedy zrzuciłbym winę lub odpowiedzialność na innych, a tego wolałbym uniknąć. Spróbuję więc inaczej. Opisana niżej historia
o iPadach — edycja 2024
Znajomy wytknął mi ostatnio, że jeśli chodzi o sprzęt Apple i moje —związane z nim — wybory, to wygląda na to, że płynę pod prąd, z każdą następną decyzją oddalając się od mainstreamu. Sam pewnie bym tak o tym nie powiedział, ale myśląc o naszej rozmowie, doszedłem do wniosku, że chyba
iOS (i watchOS) w służbie fitnessu
Fitness i bycie fit chyba nigdy nie przestało być modne, a im bardziej nasza praca przytrzymuje nas przy biurku w niezmiennej pozycji siedzącej, tym częściej myślimy (a przynajmniej powinniśmy) o tym, żeby więcej się ruszać. Apple w swoich prezentacjach nowych produktów (zwłaszcza Apple Watcha) kładzie duży nacisk na ten temat,
podsumowanie roku 2022 i plany na 2023
Nie będę tego ukrywał; jestem bardzo zadowolony z tekstu, który opublikowałem tu w ubiegłym roku — tego, którego tytuł był niemal identyczny z powyższym, jeśli nie liczyć zmiany dwóch cyferek. Nie dlatego, że jest on wyjątkowo dobry, a raczej z dwóch innych powodów. Po pierwsze; sam poczułem się bardzo dobrze z
iPad do wszystkiego? — podcast
Zostałem zaproszony do nagrania podcastu i tym razem nie odmówiłem. Gospodarz — Krzysztof Kołacz znany z podcastu Bo czemu nie? — zachęcił mnie, podając tematykę tej rozmowy. Miało być o minimalizmie, używaniu dwóch iPadów (także w kontekście powyższego) i decyzji zakupowych, związanych z wyborem odpowiedniego sprzętu dla siebie, bieganiu, a także tym,