młynek
Moccamaster KBG 741 i Fellow ODE
Właśnie otworzyłem jedenaste opakowanie filtrów do swojego ekspresu przelewowego, a to oznacza, że za jego pomocą zaparzyłem już 1000 kaw. To daje mi poczucie, że zdążyłem już dobrze go poznać i mogę się tym z Wami podzielić. I tak mam świadomość tego, że ten tekst powinien się tu znaleźć już
Comandante C40 Nitro–Blade (mk III)
Poniższy artykuł jest fragmentem większej całości, opublikowanej jako „cudawianki 2018” — klikając w ten link, możesz zobaczyć całość. Z młynkiem Comandante sprawa u mnie jest dość zabawna. Albo wstydliwa. W ubiegłym roku, wspominając o swoim Porlexie mini (którego już wtedy używałem od kilku lat i w „cudawiankach” znalazł się bardziej w
Porlex Mini
Poniższy artykuł jest fragmentem większej całości, opublikowanej jako „cudawianki 2017” — klikając w ten link, możesz zobaczyć całość. I jeszcze kwestia młynka, o którym wspominam wyłącznie dlatego, że obiecałem to we wstępie. Mimo posiadania młynka elektrycznego, żeby nie mieszać ziaren, nadal często korzystam z młynka ręcznego, którego kupiłem kilka lat temu,
Rancilio Silvia
Poniższy artykuł jest fragmentem większej całości, opublikowanej kiedyś jako „cudawianki 2016” — klikając w ten link możesz zobaczyć całość. Gdy przygotowywałem się do napisania ubiegłorocznej edycji podobnego tekstu, na zdjęciu tytułowym umieściłem kolbę od swojego ekspresu do kawy, bo zamierzałem napisać o nim kilka słów. W międzyczasie zmieniłem zdanie, po części